Marcin Duszek | PO i PSL nie mają się tu czym chwalić
16794
post-template-default,single,single-post,postid-16794,single-format-standard,ajax_fade,page_not_loaded,,qode-theme-ver-10.1.1,wpb-js-composer js-comp-ver-5.0.1,vc_responsive

PO i PSL nie mają się tu czym chwalić

PO i PSL nie mają się tu czym chwalić

Blisko rok temu przesiadł się pan z fotela radnego powiatowego do fotela sejmowego. To byl najważniejszy rok w pańskim życiu?

Z pewnością przełomowy. Po kilunastu latach pracy charytatywnej, społecznej i samorządowej przyszedł czas pracy w Sejmie RP. Dzięki głosom wyborców, którzy tak licznie poparli mnie cztery lata temu, zastąpiłem w Sejmie posła Jerzego Rębka, gdy wygrał on wybory na burmistrza Radzynia. Jako poseł pracowałem intensywnie przez ten rok i cieszę się, że w tak krótkim czasie zdobyłem zaufanie i mogłem prezentować stanowisko klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości podczas debat. Niestety, do funkcjonowania Sejmu mam duże zastrzeżenia. PO i PSL zamieniły go w zwykłą maszynkę do głosowania. Przyjmowane są bardzo pospiesznie ustawy, które wpisują się w rządową propagandę. Często nie mają one nic wspólnego ze stanowieniem dobrego prawa. Przepychane są buble prawne, szkodzące niejednokrotnie obywatelowi. Projekty opozycji, ważne z punktu widzenia życia społecznego i gospodarczego są pomijane.

Sprawdziliśmy pańską aktywność w Sejmie. Trzeba przyznać, że w statystyce nieźle ona wygląda.

Staram się po prostu dobrze wykonywać swoje obowiązki. Aktywnie uczestniczę w pracach Sejmu, zabieram głos podczas debat, złożyłem kilkanaście interpelacji. Zaangażowany jestem także w prace komisji samorządu terytorialnego i zdrowia, do których należę.

Aktywnośc posła Duszka każdy może sprawdzić na stronie internetowej sejmu. Nas zainteresowały interpelacje i ich bardzo różnorodna problematyka. Poruszał pan tam sprawy dotyczące budowy dróg i inwestycji kolejowych, rolników i lokatorów. Skąd aż tyle różnych tematów.

Zawsze byłem aktywny. Jeszcze jako radny powiatowy angażowałem się w pomoc ludziom. Uczestniczyłem w wielu akcjach charytatywnych i starałem się pomagać naszym mieszkańcom załatwiać różne bolączki. I tak pozostało, a tematów jest znacznie więcej. Do biura poselskiego cały czas pukają i dzwonią ludzie z najróżniejszymi problemami. Czas między posiedzeniami sejmu to nie leżakowanie. Okazało się, że oczekiwania wyborców wobec mojej osoby sa bardzo duże. Cały czas jestem w trasie. Nasz okręg wyborczy to nie tylko byłe województwo bialskopodlaskie, więc z problemami zwracaja się do mnie ludzie także z Włodawy, Łukowa czy nawet Biłgoraja. Staram się być użyteczny i pomagać im rozwiązywać problemy, choć nie jest to łatwe. Buta i arogancja wójtów, burmistrzów i rzędników reprezentujących rządową koalicję jest wręcz porażająca. Robię jednak co mogę, nawet pomagając w pisaniu wniosków i zażaleń. Rozmowy z ludźmi, którzy się do mnie zgłaszają i poruszane w nich problemy są często inspiracją do moich wystąpień sejmowych.

Sondaże wskazują, że Prawo i Sprawiedliwość ma ogromną szansę na zwycięstwo w wyborach parlamentarnych. Czego możemy się spodziewać po ewentualnym rządzie PiS?

Wyniki wyborów prezydenckich pokazują, że Polacy chcą zmiany. Prawo i Sprawiedliwość o tej zmianie konsekwentnie mówi, i jestem przekonany, że taką dobrą zmianę gwarantuje. Przed nami jednak jeszcze miesiąc kampanii, w wykonaniu rządowych mediów wręcz oszczerczej wobec Prawa i Sprawiedliwości. Musimy przekonać Polki i Polaków, także tych, którzy do tej pory nie byli nam przychylni, że wygrana Prawa i Sprawiedliwości jest najlepszym rozwiązaniem dla nich i dla Polski. Potrzebne jest uzdrowienie życia społecznego i politycznego. Niezbędne dla naszego kraju jest przyspieszenie gospodarcze i wprowadzenie reform, które doprowadzą do stworzenia nowych miejsc pracy. Najważniejsze kwestie, które chcemy załatwić, to obniżenie wieku emerytalnego, podniesienie stopy wolnej od podatku oraz dotacje dla rodzin, po 500 złotych na każde dziecko. To realny program, potwierdzony opiniami ekspertów.

Konkurenci także dużo obiecują.

Nie oszukujmy się, czas rządów tej koalicji, to czas w ogromnej mierze zmarnowany. Mogliśmy zrobić duży skok cywilizacyjny, ale rząd w niektórych sytuacjach rozwój wstrzymał, a co gorsze, niekiedy nawet cofnął nas w rozwoju. Po ośmiu latach swoich rządów PO obiecuje na przyklad, że teraz to już na pewno wybuduje nam autostradę A2 i zmodernizuje drogę S19. Czy mamy na to czekać kolejne osiem lat i jakie mamy gwarancje, że teraz to wykonają, skoro dotychczas nie potrafili tego zrobić. PO i PSL nie mają się tu czym chwalić. Patrząc na politykę rządu można odnieść wrażenie, że liczą się dla niego tylko duże aglomeracje. To co cały czas krytykuje Prawo i Sprawiedliwość, to brak polityki zrównoważonego rozwoju, czyli wsparcia tam, gdzie jest ono naprawdę potrzebne. Jeżeli wygramy wybory to ta sytuacja się zmieni i południowe Podlasie będzie miało dużo większe możliwości rozwoju.

Skąd weźmiecie na to pieniądze? Kieszenie Polaków są mocno wydrenowane.

Na pewno nie będziemy tak jak PO i PSL podwyższać VAT, bo to działanie, które uderza w średnio i gorzej sytuowanych. Zrobimy wszystko, żeby wrócić do stawek VAT wcześniej obowiązujących. Mamy natomiast projekty wprowadzenia podatku bankowego i opodatkowania hipermarketów i supermarketów. Zarówno banki jak i hipermarkety to niepolski kapitał. Zyski z tych przedsięwzięć w ogromnej większości wyprowadzane są za granicę i nie przyczyniają się do rozwoju naszego kraju. I proszę nie mówić, że uderzy to w klientów tych instytucji i sklepów, bo przyklad Węgier pokazuje, że tak być nie musi. Można się przed tym zabezpieczyć.

Tematem numer jeden jest obecnie exodus muzułmańskich imigrantów. Powinniśmy ich bezwarunkowo przyjmować tak jak chce rząd?

To co się dzieje odbieram jako próbę zmiany budowanego przez stulecia porządku funkcjonującego w Europie. To bardzo niebezpieczne zjawisko, w kontekście nie tylko naszej tożsamości kulturowej czy religijnej. Tak naprawdę jest to kwestia bezpieczeństwa Polski i Europy. Mamy do czynienia z olbrzymim kryzysem, którego kulminacja cały czas przed nami. Władza podejmuje nieudolne próby rozwiązania problemu. To jednak tylko oddziaływanie na jego skutki. Jedyną skuteczną drogą są działania, które pozwolą zatrzymać migrację. Podczas sejmowej debaty na ten temat prezes Jarosław Kaczyński powiedział, że Polska oczywiście powinna pomagać, ale przede wszystkim finansowo. W pełni się z tym zgadzam. W ramach empatii i solidarności międzynarodowej powinniśmy przekazać finanse dla uchodźców, a nie sprowadzać ich do Polski.

 

Źródło: Miedzyrzec.info